piątek, 11 listopada 2011
środa, 9 listopada 2011
again and again and again
skrócić opowiadanie z ośmiu stron do pięciu. wyzwanie przyjęte.
słyszeliście o skróceniu nauki w amerykańskich szkołach z pięciu dni w tygodniu na cztery? nie podejrzewałem, że ten naród może być jeszcze głupszy. a będzie. magia.
wtorek, 8 listopada 2011
sobota, 5 listopada 2011
plastic like you, stupid bitches
taki tylko fotoszop na ryju, takie tylko rozszerzone źrenice, tacy tylko staruszkowie, którzy opowiadają cudowne opowieści o kotach bojowych, taka tylko przechadzka po slumsach. ftw!
od długiego czasu obiecuję jakąś notkę, gdzie napisałbym o ostatnich przemyśleniach, o tym co czytam i tak dalej. ale wiecie co? chyba do tego nie dojdzie. nie mam ochoty dzielenia się z nikim moimi myślami. więc spytać mógłby ktoś po co ten blog - odpowiedziałbym, że po prostu nie wiem. blog kojarzy mi się często z czymś w rodzaju pamiętnika, kolejna forma przekazu samego siebie. zainteresowanie moim spadło tak szybko, jak wcześniej wzrastało. im mniej tutaj mojego życia, tym mniej ludzi chcących czytać. wnioski zostawiam dla was. poza tym co miałbym wam jeszcze przekazać o mnie? wszyscy znają mnie przecież bardziej niż ja sam, nic nie mam do ukrycia, jestem nudny. cokolwiek. możecie być z siebie dumni. po raz kolejny.
"słaby silnego zabił... to się powtarza... i nie wiem dalej."
K. Iłłakowiczówna "Kain i Abel"
czwartek, 3 listopada 2011
środa, 2 listopada 2011
wtorek, 1 listopada 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)

