Etykiety

wtorek, 31 stycznia 2012

151. only me and my thoughts

















ale jest zimno, o kurde. dobra rozmowa do gdzieś 2.30. dobra kawka w maku. dobry dzień ogólnie. wyjazd do bielska będzie zajebisty, ja to wiem. ehe. pomijam, że jebie mi się ryjek znowu. ogarnie się. lajcik. przepraszam. nie mam ochoty myśleć nad niczym głębiej. i tak za dużo myślę. może powinienem zrobić sobie przerwę od blożka, ale jakoś przyzwyczaiłem się do tego. to forma terapii. ehm.

w mojej głowie bez zmian. w jednej chwili jestem szczęśliwy, a w drugiej znowu pojawiają się te myśli. ważne, żebym był z ludźmi. jak już pisałem: tak jest bezpieczniej, huh. cokolwiek. zastanawiam się nad propozycją. tak. tą propozycją. coś w końcu trzeba zrobić. ech-ech. nieważne. miłego dnia. :)

'Run away from all your boredom
Run away from all your whoredom and wave
Your worries, and cares, goodbye'

poniedziałek, 30 stycznia 2012

150. the loss


















aż trzy zdjęcia z wczoraj. pojarajcie się czerwonym ryjkiem i w ogóle. klik. :)

nie ma to jak godzinę zbierać się do wstania. trochę hejtuję ten świat. "ledwo wstałem, a już czuję się chujowo". ech. idę się ogarniać, bo trzeba gdzieś wyjść. pracowitego poniedziałku życzę. z pozdrowieniami od śląskiego. :)

'I just wanna say good bye, dissappear with no one knowing
I dont wanna live this lie, smiling to the world unknowing
I dont want you to try, you've done enough to keep me going
I'll be fine, I'll be fine, I'll be fine for the very last time'

niedziela, 29 stycznia 2012

149. protect me from what I want

















spoczko bibka. taki rozwalony łokieć oraz bolący nadgarstek i dupa. huh.

łał, mamy ferie. spodziewajcie się w najbliższym czasie wyczerpującej notki o tym, co się zmienia. jakie to żałosne, blech. no trudno.

dzisiaj jakieś zdjęcia podobno. w czwartek jadę do Bielska-Białej do Marty i mam nadzieję, że Natalii również. łał. w sumie słabą organizację czasu mam, muszę coś ogarnąć. nieważne. miłej niedzieli wszystkim życzę. :)

'I nagle z każdej strony szarpią cię emocje,
jak balon rośniesz i skraplają się emocje
apetyt rośnie, rozciągają cię emocje
nastąpił wybuch, rozerwały cię emocje'

sobota, 28 stycznia 2012

148. smooth criminal
















trochę szitu:
'You love to pretend that you're good
When you're always up to no good
You really can't make him hate her
So your tongue became a razor'
'He Came Into Her Apartment
He Left The Bloodstains On
The Carpet
She Ran Underneath The Table
He Could See She Was Unable
So She Ran Into The Bedroom
She Was Struck Down, It Was
Her Doom'

'I tell my love
to wreck it all
Cut out all the ropes and let me fall
My my my - my my my - my my my - my my ...
Right in the moment this order is tall'




fucking amazing 


byłem się przejść. czy naprawdę wyglądam tak źle, żeby zaczepiali mnie panowie około trzydziestki z propozycją picia wódki? :|