Etykiety

środa, 9 grudnia 2015

senniczek

mam jakieś chore sny od paru dni. (pewnie przez dawkę paracetamolu i kodeiny, którą zażywam).


dziś najważniejszy sen: stałem przed lustrem i zauważyłem, że popękała mi twarz. tak jak płaty skóry po nadmiernym opalaniu, czaicie? no i niewiele myśląc zerwałem tę warstwę. i moja twarz przypominała kogoś kiedyś bliskiego. nawet w śnie porownywałem ją ze zdjęciem. ale twarz znowu pękła. i znowu ją zerwałem. i znowu przypominałem kogoś innego. i tak kilka razy. za każdym zerwaniem płatów byli przy mnie jacyś ludzie. w którymś momencie nie było co zrywać. nie było też ludzi. nie pamiętam tej twarzy. w tym momencie wchodzi matka i patrzy na mnie z przerażeniem. nie ma słów. obrzydzenie wymieszane z przerażeniem. wychodzi i trzaska drzwiami a ja się budzę.


shit just got real

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz