Etykiety

środa, 29 lutego 2012

it's like a dark paradise

zawsze uważałem, że jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia, to powinien siedzieć cicho z gębą zamkniętą na trzy spusty, aby przypadkiem nie zawracać komuś (a przede wszystkim mnie) głowy głupotami. więc oto proszę. zamilkłem na blogu, bo tak przecież przystało. i wiem, że nikt nie tęskni. za to ja owszem. zdecydowanie nie jest to zapowiedź powrotu. po prostu brakowało mi tylko tego mojego bełkotu. :)

ostatnia notka została dodana 14 lutego. to ponad dwa tygodnie. czy coś się zmieniło? mogę udzielić odpowiedzi równie twierdzącej jak i przeczającej. parę rzeczy zostało zamkniętych, parę kolejnych czeka na rozwiązanie. a wszystko zmierza ku pięknemu końcowi, jakkolwiek chcecie to rozumieć. czas leci, wiosna tuż-tuż. a za nią grzecznie tuptają egzaminki, a potem ciężkimi, wciąż jeszcze ospałymi krokami wlecze się lato. te wakacje będą wyjątkowe, tego mogę być pewny. jakikolwiek by nie był rezultat moich... postanowień. łotewa. wszystko stało się bardziej klarowne. i w sumie więcej wam wiedzieć nie trzeba. :3

ten rok obfituje mnóstwem koncertów organizowanych w naszym kraju. gunsi, metallica, black sabbath, manson, coldplay i wiele wiele innych. szkoda tylko, że prawdopodobnie na żadnym się nie pojawię. ech. za to jeśli wam się uda na którymś być, to chętnie posłucham opowieści. :) pocieszę się tylko, że slash w maju ma wydać nową płytę, co było cudowną wiadomością dnia przedwczorajszego bodajże. a do tego manson. osom.

swoją drogą nie dało się w tak oczywisty sposób zerwać z nałogiem, jakim był blogspot. musiałem znaleźć zamiennik. żyję na tumblrze, gdyby ktoś pytał. :)

co do obserwujących: miło mi, że spędziliście tutaj trochę czasu. nie usuwajcie mnie jeszcze z tej magicznej listy, bo myślę ostatnio nad jakimś... czymś do napisania i będziecie pierwsi w kolejce do "podziwiania". ach, no i dalej odwiedzam wszystkie blogi, które odwiedzałem wcześniej. uwielbiam was ludzie. huh.


ale pozytywnie, he he he. aż mnie mdli.

w wolnym czasie pousuwam chyba zbędne notki, a zostawię tylko te ciekawsze.
a teraz przede wszystkim zachęcam do czytania opowiadań, mhm.


'Everytime I close my eyes
It's like a dark paradise
No one compares to you
I'm scared that you won't be waiting on the other side'

'I'm fragile but I'm not a fool
I won't hear another word from you
You won't hurt me anymore
You won't hurt me anymore
The hand I held just held me down
It took so long now I know
'

'Life’s too short to even care at all
I’m losing my mind losing my mind losing control
These fishes in the sea they’re staring at me
A wet world aches for a beat of a drum'


'And I know that I’m not
All that you got
I guess that I, I just thought
Maybe we could find new ways to fall apart
But our friends are back
So let’s raise the toast
Cause I found someone to carry me home' 


a się nazbierało tego. tajger w dłoni i jedziemy. czeka na mnie "balladyna", wos i biologia. 
o, jeszcze jutro targi edukacyjne. śmiesznie będzie.

2 komentarze:

  1. To nie come back? Fu.

    Może byś chociaż adres tumblra podrzucił, co, zuchwalcze? 2 tygodnie milczysz, aż można pomyśleć, że nie żyjesz.
    Ciiieszę się, że u ciebie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo, tak. niezmiernie pozytwnie...

    OdpowiedzUsuń