Etykiety

wtorek, 14 lutego 2012

164. break
























trochę bez pardonu przestałem pisać, więc oficjalnie: przerwa. a jeśli się postaram, to będzie koniec bloga. o tak. wielka strata. :)

'I went to god just to see, and I was looking at me
saw heaven and hell were lies
when I'm god everybody dies
can you feel my power?
shoot here and the world gets smaller
can you feel my power?
one shot and the world gets smaller
let's jump upon the sharp swords
and cut away our smiles
without the threat of death
there's no reason to live at all'

2 komentarze:

  1. Koniec? Jak tam chcesz. Wolałabym nie. Jeśli się zdecydujesz... i założysz nowego bloga czy... jakiś kontakt... gdybyś zostawił. Miło by było.

    Po "wielka strata" chyba ci się rodzaj nawiasu pomylił, kotku. ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. A do dupy by ci nie nakopać ? :O
    Ślub mieliśmy wziąć.

    A jeśli..
    Chcę twoje gg albo/lub facebooka. Miło :3

    OdpowiedzUsuń