Etykiety

poniedziałek, 6 lutego 2012

157. forget

























wszystkie plany się trochę psują, nie lubię. nie lubię nastroju. nie lubię wstawać. nie lubię tego gorąca i zimna jednocześnie. nie lubię monotonii ostatnich dwóch-trzech dni. nie lubię jak ktoś się wpieprza, gdzie nie trzeba. nie lubię jak ktoś mnie wystawia. nie lubię mrozów poniżej -10 stopni. o, uświadomiłem sobie właśnie, że dzisiaj druga osoba mnie już wystawiła. tego też nie lubię. niczego nie lubię. hejtuję wszystko. little hater, kurde.

wczoraj przeglądałem wszystkie focie z 2011 roku i nawet miałem trochę ich powstawiać, ale zobaczę. urocze są. wspomnienia. wszystko było takie... inne. huh. często powtarzałem mojej przyjaciółce: "ludzie się nie zmieniają, on taki pozostanie". myliłem się. widzę teraz jak głęboko tkwiłem w tym błędnym przekonaniu. nie umiałem zrozumieć, że ludzie się zmieniają. prą do przodu, rozwijają się, zmierzają ku jakimś celom. a takie jest przecież naturalne prawo. mogą wyglądać na idiotów, mogą się zachowywać niczym bezmózgi, ale mimo to wszyscy dążymy do rozwoju. jakiegokolwiek. od nas zależy w którym kierunku pójdziemy. oczywistość. moje słowa to tylko marnowanie czasu. też się zmieniłem. nieważne. moja egzystencja jest chwilowo kompletnie bezcelowa. żadnego hobby, żadnego rozwoju, żadnego życia. stoję w miejscu i chyba zapuściłem korzenie, bo nie umiem wykonać najmniejszego nawet ruchu z tej "bezpiecznej przystani". łotewa.

chcę jakąś imprezę, kurde. chcę pogadać, chcę się pośmiać, chcę zapomnieć - tak jak zwykle. wspaniały sposób na radzenie sobie z "problemami", wiem. :)

godzina 12. czas na prysznic. huh. 
zasłyszane w radiu:
'Just the sound of your voice,
The light in your eyes.
We're so far away from yesterday.
Together with a wink and a smile.'

'In the shape of things to come.
Too much poison come undone.
Cuz there's nothing else to do,
Every me and every you.'




Aaa, zapomniałem! Wczoraj urodziny miał mój ulubieniec Darren Freakin' Criss! Happy B-day. :3

A dzisiaj znienawidzony człowiek, a uwielbiany muzyk Axl Rose. Łał. 

1 komentarz:

  1. Muszę się nie zgodzić. Ludzie się nie zmieniają. Po prostu odkrywają lub zaczynają w sobie ukrywać kolejne rzeczy. Okres dorastania w sumie można uznać za jakieś zmiany. Rozwój czy coś. Ale później? Nikt, absolutnie nikt, się nie zmienia.

    Axl. Axl. Axl. 50 latek. Jeny.

    OdpowiedzUsuń