Etykiety

niedziela, 29 stycznia 2012

149. protect me from what I want

















spoczko bibka. taki rozwalony łokieć oraz bolący nadgarstek i dupa. huh.

łał, mamy ferie. spodziewajcie się w najbliższym czasie wyczerpującej notki o tym, co się zmienia. jakie to żałosne, blech. no trudno.

dzisiaj jakieś zdjęcia podobno. w czwartek jadę do Bielska-Białej do Marty i mam nadzieję, że Natalii również. łał. w sumie słabą organizację czasu mam, muszę coś ogarnąć. nieważne. miłej niedzieli wszystkim życzę. :)

'I nagle z każdej strony szarpią cię emocje,
jak balon rośniesz i skraplają się emocje
apetyt rośnie, rozciągają cię emocje
nastąpił wybuch, rozerwały cię emocje'

6 komentarzy:

  1. Kto ma ten ma.
    Miłego wyjazdu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Boląca dupa... Ciekawe eksperymentalne przeżycia?

    Masz ferie? Zazdroszczę. Ale będę się śmiać za 2 tygodnie. Już odliczam. I dni, i godziny, i minuty.

    OdpowiedzUsuń
  3. To powodzenia w organizacji czasu :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, tak, następna.

    Przyjedź w ferie do Poznania, hm? Jeśli wpadniesz na jakąś tutejszą imprezę i zaśniesz, wrócisz albo bez brwi, albo bez włosów na głowie. Będzie fajnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tam, oj tam. Przyzwyczaiłam się już. Na mojej szesnastce nie zasnę, będę biegać z golarką i szukać ofiar.

    Kiedy masz urodziny?

    OdpowiedzUsuń
  6. Łohoho. To ty niedawno jeszcze sweet fourteen byłeś. :D Na szesnastkę dostaniesz urodzinowego posta. Połączę to z jakimś ciekawym tematem... jak... spis funkcji wątroby albo sposoby zapobiegania grzybicy stóp. Ok? ;3

    Już dziewiątego. I zaczynam zbierać z prezentów pełno książek Kinga. Będzie cała kolekcja. Za parę lat. Do śmierci może mi się uda.

    I piosenka dobra. A to dziwne, bo polska.

    OdpowiedzUsuń