Etykiety

czwartek, 26 stycznia 2012

146. ignorance




















chaos. zawsze się zastanawiałem, jak to jest stracić tak zwany grunt pod nogami. niepewność dotycząca wszystkiego. chcę to skończyć. już-teraz.

zaspałem do szkoły. co za szkoda.

tak na poprawę humoru. :)
"nie obiecuj mi
że zawsze ze mną pod prąd
nic nie obiecuj mi
i nie przeszkadzaj mi bo tańczę"

3 komentarze:

  1. Też "zaspałam" i poszłam sobie na 2 ostatnie lekcje. Szóstą i siódmą. :D

    Dokładnie takie samo uczucie mam od tygodnia. Jakby wszystko, co zawsze się liczyło, nagle zaczęło odpływać, znikać, wszystko, co mnie podtrzymywało, stało się bezpostaciową galaretką.

    ___
    I jak było u ciebie? Rozpierdol?

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jeszcze nie było. Ma być od 17 do 19. Ale nie wiem jak to będzie, to moja pierwsza manifestacja. Oby tylko nie było dużo kiboli z Lecha. ._.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dzisiaj do szkoły leciałam na 7.15, bo jechałam do rotterdamu na idiotyczną konferencję z Technasium. o_O'

    OdpowiedzUsuń