Etykiety

poniedziałek, 16 stycznia 2012

136. i'm not thinking about you, i promise.
















długo nie nacieszyłem się ciekawymi snami. fantazji nie uznaję.

wiedziałem, że będą z tego wszystkiego problemy, ale... mimo wszystko miałem złudną nadzieję, że będę bardziej kontrolował sytuację. nieważne. coś ogarnę jeszcze. jest lepiej. cztery dni spokoju. łał. 



w piątek koncert powinien wypalić. oby, oby. potrzebuję chyba jakiegoś kopa czy coś. w szkole muszę już chyba tylko poprawić ten cholerny polski, polecam. dostaliśmy w końcu prawdziwe wyniki z egzaminów. genialnie. (a za trzy miesiące prawdziwa próba umiejętności, he he he). oceny generalnie też polecam. i szkołę. i dzieciaki. i nauczycieli. i rodzinę. i wszystkich. i wszystko.

zmuście mnie do napisania sensownego posta, bo zaraz rzygnę tym, co tutaj zamieszczam. napisałbym chociażby cokolwiek o tym, co czuję czy o części moich przemyśleń, ale niestety jestem ograniczony przez świadomość, że czyta tego bloga o parę osób za dużo. będę musiał coś z tym zrobić. nieważne. idę chyba poczytać. pożyczyłem od Pauli "Mistrza i Małgorzatę", więc... :)

pierdolenie.
'So nice to see your face again
But tell me will this ever end
Don't disappear'

2 komentarze:

  1. o parę osób za dużo? ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak właśnie czuję. Polecam bycie w klasie z bandą napalonych na beibra dwunastolatek :3

    OdpowiedzUsuń