Etykiety

piątek, 30 grudnia 2011

120. I'm not myself, u know.

















trutututu. coś czuję, że się rozpiszę.

nienawidzę tego całego kultu USA. po prostu. nie rozumiem go. nie rozumiem dlaczego sama Polska propaguje ten biedny kraj. tak, tak. jestem tró alternatywny i w ogóle głupi, ech. ale... spróbuję wytłumaczyć, o co mi chodzi. może podzielę to na trzy punkty najczęściej powtarzających się sloganów.

1. Tolerancja.
Pierwszym argumentem dzieciaków lubujących się we wszelkiej maści amerykanizmów *takie coś istnieje?* jest - mniej więcej cytuję - "Polska to taki zacofany kraj.. :// :X sto lat za USA, lol!1!!". Gówno prawda. Nawet dość niedawno było o jakimś homoseksualnym czternastoletnim fanie Lady Gagi, który popełnił samobójstwo, bo miał dość prześladowań. Albo wciąż nie wytępione poniżanie ludzi o czarnym kolorze skóry. Mógłbym zapodać wam mnóstwo przykładów, ale wierzę w Wujka Google. Ale wolicie tego nie widzieć. Wolicie śnić swoim amerykańskim snem. :)

2. Praca.
To jest wspaniały przykład tępoty. Argument, że za pracą trzeba wyjeżdżać do USA. Zapytam krótko: myślicie, że przeciw czemu były te wszystkie ostatnie protesty? Nawet wam odpowiem. Ludzie protestują, bo właśnie nie ma pracy. Bezrobocie rośnie. Wszędzie. Mógłbym powiedzieć "bieda", ale o tym zaraz.

3. Bogactwo.
Myślicie, że pojedziecie tam i nagle kasa zacznie spływać z nieba. Marzycie, żeby tam zamieszkać. A wiecie co? Popatrzcie na statystyki. Średnia wieku bezdomnego wynosi 9 lat. 9 do cholery.

Tylko w USA jest możliwe przejście praktycznie bez rozgłosu pogwałcenia praw obywateli. Nie chce mi się szukać konkretnego zdjęcia, ale to wciąż nawiązując do protestów. Bezbronni (!) studenci siedzący i bodajże związani, a nad nimi policjanci z prawdopodobnie gazem łzawiącym. Nieważne, że ci ludzie nie zrobili nic poza korzystaniem z przywilejów prawa. Nie usłyszałem o tym ani słówka w telewizji, ani nie znalazłem nic w prasie.

Tylko w USA można uznać pizzę za warzywo. Tak. Powtórzę: kongres w Ameryce uznał pizzę za warzywo. :)

Zresztą starczy. Nie chce mi się myśleć nad kolejnymi przykładami. Sam "boom" na ten kraj wykorzystują nawet sieciówki typu New Yorker, wprowadzając t-shirty z flagami oraz motywami typowo amerykańskimi. W każdym razie: nie rozumiem tego kultu. Po prostu. Może jeszcze z perspektywy polityków mógłbym znaleźć uzasadnienie, ale dla zwykłych ludzi z teraźniejszej Polski...?

A wy co o tym myślicie? :)

swoją drogą polecam poza Iluminatami poczytać o Bohemian Grove.
myślę, że to najsensowniejsza notka ostatniego tygodnia. łał.
'Oh Starlight, don’t you cry we gonna make it right before tomorrow
Oh Starlight, don’t you cry we’re gonna find a place where we belong (where we belong)
And so you know, we’ll never shine alone'

4 komentarze:

  1. RISE YOUR AMERICAN DREAM !!!


    Kasa, piątka dzieci, wielki dom. Drzewo w wielkim ogrodzie za domem. Weźmy ślub, jak należy - przez pierwszy rok będziemy się kochać bez ustanku, aż w końcu jakakolwiek bliskość między nami zanknie. Ja będę gotować, sprzątać i przewijać dzieciakom pieluchy. Ty zaś będziesz zapieprzał od rana do nocy w jakiejś firmie, za biurkiem. Będziesz jeździł na delegacje, zdradzając mnie ze swoimi sekretarkami, ja będę zaprowadzać dzieci do szkoły. Raz na jakiś czas, będziemy zapraszać znajomych, z tak wyrafinowanych sfer, jak my. Będziemy przed nimi odstawiać wielki spektakl, zatytułowany 'szczęśliwa rodzina'. Co niedzielę będziemy w podskokach biec na mszę.



    Yyhh.. ponioso mnie o.o

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobnie odnoszę się do USA. Ale w Polsce znowu tak cudownie nie jest, nie przesadzaj.

    Osobiście jestem zwolenniczką Wielkiej Brytanii i Australii. Trochę mało piszę jak na mnie, ale przynajmniej masz mało czytania. Z prawie wszystkim napisanym przez ciebie się zgadzam.

    + wyjątkowo... typowe dla ciebie gify i obrazki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki spoiler: z jakiego filmu jest ta naga laska z olśniewającymi krwistymi ząbkami? Coś mi się kojarzy, ale nie pamiętam.

    Pizza-warzywo, no to mnie gościu powaliłeś na łopatki. Ładnie, ładnie.
    Co ja o tym myślę? Nigdy nie wierzyłam w złotą Amerykę, więc chyba nie mam za bardzo nad czym się rozwodzić. Powiedzmy, że tak naprawdę nie mam nic do tego kraju, bo jest to po prostu państwo - z własnymi problemami, pewnymi chorymi zasadami. Nie wiem, dlaczego ludzie zaczęli tak je czcić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Buahahahhahah, oczywiście, o niczym innym nie marzę. :O

    OdpowiedzUsuń