Etykiety

środa, 28 września 2011

just becuase people are listening, doesn't mean they understand. huh.

 i znów na żywo wygląda lepiej.

mam ochotę tak dużo tutaj napisać, a jednocześnie zdaję sobie sprawę z mojej niemocy. czegokolwiek bym nie napisał, to wciąż pozostanie tylko słowami. słowami, które nic dla was nie znaczą. to dość deprymujące. mimo to czuję potrzebę  napisania tu czegokolwiek. ot tak. żeby tylko zająć swój i wasz czas. nie musicie rozumieć. nie musicie tego czytać. cokolwiek.

czuję, że moja niemoc twórcza została w jakimś stopniu zażegnana. zaczynam rysować przesłodzone postacie (siema stylu kawaii, siema chibi), a w głowie (jak i pochowane w folderach) mam pomysły do napisania. swoją drogą dziękuję za informację o konkursie. szykujcie się na legendę zagłębiowską w moim wydaniu.

i kolejna notka bez treści za mną. i ponownie muszę powtórzyć: nie pytajcie po co. tak ma być.

tak, mnie również nie podoba się sposób w jaki piszę. nieważne.


2 komentarze:

  1. ładny ten rysunek.
    mi osobiście podoba się to, jak piszesz. może mam za małe wymagania co do bloggerów, ale tak jest.
    uwielbiam The Kooks, tę piosenkę też znam. (:

    OdpowiedzUsuń
  2. to miłe, dziękuję. jednak moją... "lepszą" stronę pisania można by znaleźć w dawnych postach i byłoby mi niezmiernie miło gdyby ktoś to naprawdę robił. tutaj jest tylko chaos i jeszcze trochę to potrwa. :) w każdym razie - tak, kooksi są niesamowici.

    OdpowiedzUsuń