Etykiety

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

chaos i pustka

Siedzieli na starym, zakurzonym strychu. Znaleźli dwa taborety pamiętające jeszcze czasy wojny i położyli je na środku pomieszczenia, w centrum. Centrum jakiejś historii, która zawarta była w tych pozornie nic nie wartych rupieciach. Każda z tych rzeczy miała swoją duszę, swój dowód istnienia. Wszystkie mogły opowiedzieć historie swojej egzystencji, tego co widziały, tego co słyszały.


Chłopiec i dorosły mężczyzna. Mistrz i uczeń. Siedli do siebie tyłem na dwóch równolegle ustawionych krzesłach. Czekali chwilę, jakby wysłuchując jakiegoś znaku. Sygnału, który zmobilizowałby ich do działania. Zamknęli oczy, a starszy pan wreszcie odezwał się:


- Zajrzyj w głąb siebie i powiedz co widzisz. - jego głęboki głos odbił się echem od ścian i wrócił ze zdwojoną siłą.


Chłopak zmarszczył brwi, próbując skupić się na wykonaniu dziwnego zadania. Nie wiedział do końca ani, co tu robi, ani czemu słucha tego faceta. Teraz to nie było ważne. Szukał odpowiedzi, a ten człowiek może mu pomóc. I tylko to się liczyło. Przygryzł wargę i zacisnął pięści. Wkrótce poczuł w ustach smak krwi i zrezygnowany sapnął.


- Wszystko i nic. Pustka i chaos. Potrzeba życia i chęć samobójstwa. Obsesja na punkcie wyrażania siebie i chora nieśmiałość. - Przerwał. - Przeciwieństwa. Czy to coś znaczy? - Nie usłyszał odpowiedzi i niepewnym tonem zadał kolejne pytanie. - Pomożesz mi?


- Pomożemy. - odpowiedział mężczyzna, a za nim odezwało się kolejne kilka głosów. Znikąd i zewsząd. Po nic i po wszystko. Pustka i chaos.

Kolejny fragment, do którego jakikolwiek komentarz jest zbędny.

No0B by =Lord-Kevinz
Do posłuchania:

1 komentarz: