Etykiety

niedziela, 3 kwietnia 2011

bezsensowne tytuły są bezsensowne, czyż nie?

"...Mam zamiar napisać tu chociaż trochę o moich ostatnich przemyśleniach. Być może będzie tego dużo. Dużo do tego stopnia, że czytając to zatracisz się bez pamięci… lub po prostu naciśniesz czerwony guzik w prawym górnym rogu ekranu. Daję ci wybór, doceń to przyjacielu. Ty nie jesteś bydłem jak wszyscy, prawda? Ty jesteś, ty jesteś, ty jesteś… Nie, nie pomyliłem się, ani tym bardziej o niczym nie zapomniałem. Po prostu te dwa słowa: „ty jesteś” mówią wszystko o czym chcesz wiedzieć. Jest w  nich moc, prawda? Tym bardziej, że zwracam się do CIEBIE. Bo TY jesteś tu najważniejszy, pochlebia ci to. Naiwna istoto, zaczynasz teraz myśleć. Uruchomiłem twoje ospałe, dawno nieużywane szare komórki do myślenia, prawda? Zaczynasz czuć grę, obawiasz się tego. A to tylko przez ten drobny zwrot. Zwrot do ciebie. Nie oszukujmy się i nie mydlmy oczu banałami. Najważniejsi dla nas jesteśmy my sami.
                JA. MÓJ. MOJE. MNIE. Nic więcej nie dobiega z waszych ust. Wasz krzyk zagłusza wszelkie próby myślenia. Mówicie tylko o sobie, jesteście stadem – bydłem bez charakteru. Generalnie rzecz biorąc… to normalne. Z natury człowiek cechuje się egocentryzmem. Widzimy to choćby na banalnym przykładzie zdjęć klasowych – kogo pierwszego szukasz na owej fotografii? Czyja twarz jest najważniejsza? MOJA. JA JESTEM NAJWAŻNIEJSZY. Zakłopotany? Wątpię, bo ty dalej myślisz, że tekst nie jest skierowany do ciebie. Skrajnie z tego samego powodu nienawidzę pisać postów takich jak ten. Przez to wasze samouwielbienie myślicie, że otwarta notka, skierowana do całego świata jest pisana tylko do ciebie. Następuje obraza majestatu, nieodpowiadanie na wszelkie wiadomości, a kończy się to oczywiście urwaniem kontaktu, ewentualnie jeszcze mniej wyszukaną próbą wyimaginowanej zemsty.  Słodziutkie, prawda?
                Ok, skoro to MÓJ blog to może napiszę coś od siebie. Każdego dnia uczę się czegoś nowego, staram się zrozumieć nieistniejące zasady, które rządzą waszymi umysłami. Ogarnąć wasze zachowania, wasze jestestwo. Przepraszam teraz za nagłą dygresję, która nastąpi ale… Jesteśmy niewolnikami, niewolnikami systemu. Pojmijcie to. Nie, oczywiście, że nie mam zamiaru was nawoływać do walki, do rozpoczęcia rewolucji. Nie dbam o waszą wolność. Bez tych niewidzialnych łańcuchów powstałby chaos, rozbieglibyście się niczym przygłupie owce wypuszczone na pastwisko. I tak jak one trudno was potem złapać, a nikt nie może sobie na to pozwolić. Więc? Więc zamykają nas w tych okowach ustalając zasady, tworząc hierarchię – istny łańcuch pokarmowy, na którego dole jesteśmy my, zwykli szarzy ludzie. Wszyscy nazywamy to wolnością. Lecz czymże jest ta wolność? Tym, że możesz wybierać między setkami kanałów w telewizji, czy może tym że bezkarnie pobierasz pornografię z sieci? Przemyśl to, kolego.
                Wyobraź sobie, że pewnego dnia w twoim życiu wydarzy się coś tak niesamowitego, że będziesz pragnął zmienić swoje życie. Coś co przerwie linkę, uwolni wszystkie twoje emocje. Powiedzmy, że skończysz akceptować normy, limity, zasady. Kim wtedy będziesz? Nie należysz do społeczeństwa, narodu. Jesteś nikim. Nie jesteś już hołotą jak reszta – co więcej, według  przeciętnego systemu wartości jesteś o wiele gorszy. Mimo to… jak się czujesz? Nie czujesz się lepszy, wolny… prawdziwy? Może realniejszy od nich wszystkich? W końcu to TY zrobiłeś coś na co innych nie stać, to TY postawiłeś się światu, to TY pokazałeś, że nie wolno cię zamknąć w ciasnych ramach „wolności”. Oni nie mogą zrobić nic, a ty? Ty jesteś panem świata. A teraz obudź się. Wciąż jesteś jak wszyscy, nie realniejszy od postaci z kreskówek. Pustka, nicość i kompletna BEZWARTOŚCIOWOŚĆ."

Co to? To urywek zapowiadanej notki o przemyśleniach. Niestety całość nigdy nie ujrzy światła dziennego. Odejdzie w zapomnienie - bezwartościowa i zbędna. Zrozumiałem, że pisanie czegoś takiego mija się z celem. Zgubiłem sens, chciałem zrobić coś idiotycznego. Nie oszukujmy się. Cała notka była bezczelna, gburowata, a na dodatek zwyczajnie... głupia. Bywa i tak. Na następny raz postaram się o coś lepszego. I patrzcie! Daję radę! Dodaję notkę dzień za dniem. Gratulacje przyjmuję po godzinie 16. :) 


Obrazek "two prostitutes" autorstwa cellar-fcp z portalu deviantart.com

To już nie jest zabawne, że po raz kolejny rzucam słowa na wiatr. Obawiam się, że już wkrótce to wróci do mnie ze zdwojoną siłą...

Poza tym przeliczyłem się z tym powrotem do zdrowia, zanika moja zdolność mówienia. :c

3 komentarze:

  1. nie bezczelna, prawdziwa. ale my jesteśmy idiotami, nie chcemy o tym myśleć. ja też nie chcę, też jestem idiotką. zakłopotana? nie. wiem, że to do mnie. ale wiem, że jestem egoistką i nie mam wyrzutów sumienia, oo nie. to czasy egoizmu i tylko tacy ludzie przetrwają.
    ta gra jest prosta, jej zasady jeszcze prostsze: albo będziemy wszyscy egoistami, albo nikt nie będzie. nie ma stanów pośrednich, w końcu ludzie myślący o innych, dostają w dupę od egoistów i sami nimi się stają. tak powinno być, ale ja zasady łamię, jak zawsze. i ciągle gram, balansując na niebezpiecznie cienkiej linie gdzieś pośrodku. niedługo ktoś pewnie mnie popchnie, lina się przerwie, a ja wyląduję na MOJEJ stronie.

    tak, kochamy jak piszesz do MNIE. tak, wszyscy czujemy, że to do MNIE. egoizm? nie. my po prostu chcemy czuć, że to do MNIE. wtedy czujemy, że żyjemy.
    ~v

    OdpowiedzUsuń
  2. Okropnie spodobał mi się twój komentarz, już nawet nie z powodu tego, że w jakiś sposób mi pochlebia. Podoba mi się twoja myśl, interesujący labirynt słowny. Wejście i wyjście. Wóz albo przewóz. Nawet nie wiem, czy mam jak ci na niego odpowiedzieć. W każdym razie... zaintrygowałaś mnie, mam nadzieję, że jeszcze tu kiedyś wejdziesz i skomentujesz któryś z moich przyszłych postów. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam z niecierpliwością na dzień w którym zdaży się coś niezwykłego,coś co obróci mnie i moje życie do góry nogami.Emocje we mnie buzują...Coraz bardziej uświadamiam sobie że to nigdy się nie stanie.żyje codziennością tego mojego egoistycznego świata.Zaczyna mi się to podobać.Dlaczego??
    bo jest mi tak wygodnie .Chyba powinnam coś zmienić ale no i tak zawsze będę tą egoistyczną dziewczyna

    **********

    OdpowiedzUsuń